RECENZJA

"Podziemne tajemnice Gór Sowich - cz.1"

Wielokrotnie już książkami swojego autorstwa pan Bartosz Rdułtowski udowodniał, iż nie jest tylko zwykłym dokumentalistą. Jego wcześniejsze pozycje, choć perfekcyjnie udokumentowane, posiadały jednak swoją autorską, pisarską „moc”. Były napisane językiem przystępnym, ciekawym i, co najważniejsze - nie nudziły. Dlatego otrzymując kolejną książkę wyżej wspomnianego autora miałem ugruntowaną opinię na temat dokumentalistycznego kunsztu i pisarskiego doświadczenia. Owszem, zdziwiła mnie tematyka, jaką zajął się w swojej nowej pozycji. Dlaczego pasjonat lotnictwa, zwłaszcza jego zagadek, nagle porzuca „przestrzeń powietrzną”, aby dosłownie „zejść do podziemi”?

„Podziemne tajemnice Gór Sowich” to książka stanowiąca wypełnienie oferty krakowskiego wydawnictwa Technol. Jak zwykle, sama pozycja została wydana w sposób nie budzący zastrzeżeń. Okładka jest efektowna, a i wnętrze, tak pod względem graficznym, jak i czysto technicznym - przejrzyste i czytelne. Wydawca naprawdę utrzymuje wysoki poziom, zwłaszcza wydań w sztandarowej serii „Militarne sekrety”. Należy jeszcze wspomnieć, że oprócz tomu pierwszego, przygotowywany jest przez autora kolejny. To wszystko da nam w przyszłości kilkusetstronicowe vademecum wiedzy na temat powojennej przeszłości sowiogórskich podziemi.

Cześć pierwsza „Podziemnych tajemnic” to przede wszystkim opisy pierwszych prób eksploracji kompleksów podziemi. To uporczywe szukanie odpowiedzi na wieloznaczne pytania, często bez konkretnych odpowiedzi. Czytając tę książkę byłem przekonany, że czytam ciekawe kalendarium wydarzeń. Bardzo dobrze został rozwiązany problem historii powstania „Olbrzyma”. Autor krótko, lecz zwięźle opisał historię Gór Sowich tak przed drugą wojną światową, jak i w czasie jej trwania. Ten zabieg jest iście perfekcyjnym rozwiązaniem. Czytelnik otrzymuje podstawowe informacje, które pomogą mu zrozumieć dalszą cześć rozważań autora. Jednak, gdyby ktoś był niezadowolony, może zaopatrzyć się w książkę Marka Aniszewskiego - „Podziemny świat Gór Sowich”, również wydanej w serii Militarne Sekrety, i z niej dowiedzieć się dużo więcej na temat tego, jak powstawał kompleks „Riese”. Wracając do właściwej treści „Podziemnych tajemnic Gór Sowich” – autor, dzięki zachowaniu chronologii wydarzeń, zwłaszcza oparciu się na pierwszych wzmiankach prasowych o podziemnych kompleksach autorstwa Zbigniewa Mosingiewicza, ale także na meldunkach innych instytucji odpowiedzialnych za rozdział remanentów, katalogowanie umocnień i podziemi, a także na relacjach naocznych świadków i lokalnych mieszkańców, zgromadził ogromny, i - co najważniejsze - w pełni przez niego wykorzystany później zbiór materiałów.

Fascynujące jest to, że obok tak wielkiej pracy, jaką wykonał autor podczas zbierania dokumentacji i materiałów, znalazło się w książce miejsce na jego własne tezy i przypuszczenia. Całość, dzięki wspomnianemu zabiegowi, tworzy wrażenie jednolitego i maksymalnie dopracowanego kalendarium powojennej historii kompleksu „Olbrzym”. Czytając tę książkę mamy wrażenie maksymalnego wyczerpania tematu. Nie skłamię mówiąc, że każdy zakamarek Gór Sowich został przez autora dokładnie zbadany, czy aby na pewno nie kryje jakiejś historii czy zagadki. Część pierwsza „Podziemnych tajemnic Gór Sowich”, a dokładniej jej kalendarium, kończy się na początku lat sześćdziesiątych. Doczytując do końca czytelnik ma ciekawe uczucie, spotykane chyba tylko u kur domowych podczas oglądania brazylijskich telenowel. Objawiło się to u mnie tym, że po przeczytaniu ostatniego akapitu odczułem nieodpartą potrzebę przeczytania drugiej części. Gdyby tylko była ona dostępna, zapewne „zabrałbym się” za nią jeszcze w tę samą noc. Nie chciałbym pochopnie oceniać, ale według mnie jest to jedna z najlepszych książek, jaka wyszła spod pióra autora.

Podsumowując, tom pierwszy „Podziemnych tajemnic Gór Sowich” to pozycja, której nie wolno ominąć. To książka wyśmienita tak dla eksploratora, jak i zwykłego człowieka zainteresowanego historią kompleksu „Riese”. A co przyniesie nam tom numer dwa? Tego dowiemy się, miejmy nadzieję, niebawem!

Autor - Andrzej Zasowski
za: portal "Konflikty Zbrojne"
zobacz źródło
® Wydawnictwo TECHNOL
Stronę oprogramował KosmaTy ©